Moje dziecko eliminuje z diety coraz więcej produktów. Co robić?
Co robić, kiedy mamy poczucie, że wraz z mijającym latami nasze dziecko „wchodzi coraz głębiej” w wybiórczość pokarmową?
Odpowiedź może brzmieć nieco zaskakująco, ale jest potwierdzona badaniami i doświadczeniem wielu rodzin:
👉 responsywne podejście do żywienia.
Czym jest responsywne podejście?
To sposób żywienia oparty na zaufaniu, współpracy i szacunku do granic dziecka.
Zakłada, że:
-
rodzic decyduje o tym, co, kiedy i gdzie jest podawane,
-
dziecko decyduje, czy i ile zje z tego, co ma na talerzu.
To podejście różni się od:
-
karmienia „na siłę”,
-
przekupywania słodyczami 🍬,
-
komentowania: „Zobacz, siostra już zjadła!”,
-
ciągłego zachęcania: „Jeszcze tylko jedna łyżeczka…”.
Jak to wygląda w praktyce? 👇
✅ Proponuj, nie zmuszaj.
„Na talerzu jest brokuł. Sprawdźmy czy chrupie tak śmiesznie jak marchewka. Możesz go odłożyć na talerzyk obok.”
✅ Zadbaj o rutynę.
Dziecko powinno otrzymywać trzy regularne posiłki i dwa uzupełniające – bez podjadania między nimi. Ważne, aby znało godziny posiłków. Jeśli mimo obecności na talerzu "pewniaków" odmówi jedzenia, nie proponuj nowego dania – spokojnie wytłumacz, kiedy będzie następna okazja do jedzenia
✅ Podawaj znane + nowe.
Obok ulubionych klusek kładziemy nowy produkt, z którym dziecko miało już okazję się oswoić – widziało go wcześniej na talerzu rodziców, mogło go powąchać czy dotknąć. Nie rezygnujemy z podawania nowości, nawet jeśli wydaje się, że nie przynosi to efektów – cierpliwość i konsekwencja są kluczowe.
✅ Dawaj dobry przykład.
Dzieci chętniej jedzą to, co widzą na talerzu u rodzica.
✅ Zachowaj spokój.
„Nie komentujemy ilości zjedzonego jedzenia – dziecko uczy się rozpoznawać sygnały płynące ze swojego ciała. Przy stole rozmawiamy o przyjemnych, bliskich dziecku tematach, unikając naciskania na jedzenie.
✅Stwarzaj jak najwięcej okazji do oswajania z nowościami.
Zabieraj dziecko na zakupy – niech samo wyszukuje produkty z listy i wkłada je do koszyka. W domu zachęcaj je do wspólnego przygotowywania posiłków: może myć, kroić i poznawać składniki wszystkimi zmysłami.
W czasie wolnym od posiłków proponuj dziecku zabawy sensoryczne, podczas których będzie mogło dotykać nowe produkty, wąchać je, zbliżać do ust, lizać, a nawet zostawiać zabawne ślady zębów – to naturalny etap stopniowego oswajania się z nowym jedzeniem. Młodsze dzieci szczególnie dobrze poznają produkty właśnie poprzez takie formy zabawy.
Ważne: oswajanie z nowościami powinno odbywać się poza porą posiłków, najlepiej w innym miejscu niż stół – to czas ćwiczeń, a nie jedzenia.
✅ Nie zmieniaj składu ulubionych potraw dziecka.
Nie zmieniaj składu ulubionych dań, takich jak naleśniki, pankejki, gofry czy kotlety mielone, dodając w tajemnicy ‘nowe’ składniki – może to sprawić, że dziecko przestanie je akceptować.
Jeśli chcesz wprowadzić coś nowego, zaangażuj dziecko w gotowanie – najlepiej, gdy samo doda nowy składnik. Większą szansę na sukces mamy wtedy, gdy dziecko samo decyduje, co chce położyć na swoim naleśniku czy gofrze – np. borówki, masło orzechowe. Wystarczy przygotować kilka opcji i pozwolić mu wybrać, co i ile chce dodać.
✅ Rodziny stół choć raz w tygodniu.
Warto, by taki sposób jedzenia stał się stałym elementem dnia – na przykład podczas niedzielnych śniadań lub kolacji serwowanych w stylu rodzinnym. Oznacza to, że wszystkie składniki i dodatki wykładamy na stół, dając każdemu możliwość samodzielnego wyboru, co i w jakiej ilości chce zjeść.
Nie komentujemy wyborów dziecka – nawet jeśli zdecyduje się tylko na suchy chleb. Staraj się jednak, by na stole zawsze znalazło się coś nowego, oraz produkty z akceptowalnej "listy" dziecka. Ty również sięgaj po nieoczywiste produkty – dziecko cię obserwuje i uczy się przez naśladowanie.
A jeśli dziecko wciąż odrzuca nowe rzeczy? 😟
Responsywne podejście to maraton, nie sprint.
To nie metoda szybkich efektów – to sposób na trwałą, zdrową relację z jedzeniem i samym sobą.
Ciesz się z małych sukcesów dziecka.
Zauważ, że może odważyło się dotknąć nowości lub pomogło Ci w przygotowaniu nowej potrawy – nawet jeśli jej nie chciało spróbować.
Co zyskujesz dzięki responsywnemu podejściu? 🎁
🌟 Dziecko, które:
-
czuje się bezpieczne przy stole,
-
nie boi się próbować, bo wie, że może powiedzieć „nie”,
-
zaczyna jeść nie dlatego, że musi – ale dlatego, że chce i jest gotowe.
🌟 Ty – rodzic:
-
masz mniej stresu i konfliktów przy posiłkach,
-
odzyskujesz wiarę w siebie i dziecko,
-
tworzysz atmosferę, w której jedzenie nie jest walką – tylko codziennością 💛
Responsywne żywienie to droga, która uczy – dziecko i rodzica – że jedzenie to coś więcej niż kalorie. To relacja. Z ciałem. Ze sobą. Z bliskimi.
Nie bój się prosić o pomoc 👩⚕️🧑⚕️
Jeśli czujesz, że sytuacja Cię przerasta – to nie wstyd.
👉 Warto zgłosić się do: -
pediatry lub lekarza rodzinnego – z pytaniem o dalszą diagnostykę,
-
psychodietetyka dziecięcego – który rozumie wybiórczość i ARFID,
-
psycholog lub psychoterapeuta jako wsparcie dla rodziców - jeśli wybiórczość utrudnia codzienne funkcjonowanie rodziny lub emocje wokół jedzenia są bardzo silne, rodzice czują się bezradni, winni.
Ważne: nie każdy specjalista zna ARFID i wybiórczość pokarmową – szukaj osób z doświadczeniem w tej konkretnej tematyce.
Poniżej link z kim należy się skonsultować gdy wybiórczość pokarmowa Twoje dziecka się pogłębia.
Do jakiego specjalisty powinni udać się rodzice podejrzewający wybiórczość pokarmową u swojego dziecka?
Przydatny dla Ciebie może też być artykuł.
Oswajanie i kontakt sensoryczny
Małe zmiany mają ogromne znaczenie.
Książki dla dzieci, zachęcające do jedzenia.
NEOFOBIA czy WYBIÓRCZOŚĆ POKARMOWA – jaka jest różnica?
Zaburzenia snu u dzieci,a niedobór żelaza.
Dziecko w spektrum autyzmu i jedzenie – czy wybiórczość to norma, czy problem?
Potrzebujesz konsultacji ?
Zapraszam
mgr inż. Dorota Kozak
psychodietDorota@gmail.com
Chcesz otrzymywać więcej przydatnych informacji? Świetnie 🙂 Obserwuj mnie na istagramie, dodaj na fb! Udostępniaj pożyteczne treści!



