Słowa mają moc. To, co mówisz o dziecku, może stać się jego prawdą.
Wybiórczość pokarmowa to trudne doświadczenie zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.
Rodzic mierzy się z bezsilnością, martwi się o zdrowie i rozwój, a dziecko – często z lękiem i napięciem przy stole.
W takich momentach łatwo zapomnieć, że słowa, których używamy, mają ogromny wpływ na to, jak dzieci, młodzież postrzega siebie i swoje trudności.
Jo Cormack, autorka i terapeutka zajmująca się problemami związanymi z jedzeniem u dzieci, podkreśla:
„Mówiąc dziecku, czego nie potrafi, palimy mosty”.
Etykiety, które ranią
Kiedy mówimy przy dziecku:
-
„On nic nie je”
-
„Ona jest taka wybredna”
-
„Nie lubi dotykać jedzenia”
-
„Nie chce siedzieć przy stole”
…nie zdajemy sobie sprawy, że przypinamy mu etykietę.
Etykiety tworzą samospełniające się proroctwo: dziecko zaczyna wierzyć, że coś jest z nim nie tak.
Zamiast szukać rozwiązań, definiuje siebie przez trudności:
„Jestem wybredny”, „Nie jem normalnie”.
To potęguje lęk i opór wobec jedzenia.
Dzieci nas słyszą
Rodzice muszą pamiętać, że dzieci mają uszy – słyszą, analizują i czują to, co się o nich mówi.
Rozmowy o problemach z jedzeniem powinny odbywać się z dala od dziecka, np. z:
-
nauczycielką w przedszkolu lub w szkole
-
babcią czy dziadkiem
-
terapeutą lub specjalistą
Dzięki temu dziecko nie czuje, że jego trudności są głównym tematem rodzinnych dyskusji.
Masz dziecko z wybiórczością? Mam na to sposób – obserwuj mój Instagram!
Jak mówić do dziecka?
Dzieci można stopniowo włączać do rozmowy – ale nie poprzez etykietowanie.
Warto:
-
informować, a nie oceniać
-
podkreślać mocne strony dziecka
-
wyjaśniać, że jedzenie „inaczej” nie oznacza „gorzej”
Możemy powiedzieć: „Wiem, że jedzenie niektórych rzeczy jest dla Ciebie trudne. Rozumiem Cię i jestem po to, żeby Ci pomóc. Wspólnie znajdziemy sposoby, które ułatwią Ci naukę nowych umiejętności”.
Wsparcie zamiast krytyki
Dziecko najbardziej potrzebuje poczucia, że jest akceptowane i rozumiane.
Zamiast wzmacniać lęk etykietami, rodzic może:
-
dodawać otuchy
-
wspierać
-
dawać poczucie bezpieczeństwa
To właśnie relacja, cierpliwość i empatia pomagają dziecku stopniowo oswajać wybiórczość pokarmową.
Nie chodzi o ignorowanie problemu – tylko o świadome, wspierające podejście.
Kluczowe przesłanie:
Nasze słowa kształtują dziecięcy obraz siebie.
Zamiast mówić, czego dziecko „nie potrafi”, pokażmy mu, że jest wartościowe, a my – jako dorośli – jesteśmy obok, gotowi wspierać je w pokonywaniu trudności.
Potrzebujesz wsparcia psychodietetyka pediatrycznego?
👉 Umów konsultację online.
Pomagam pokonać wybiórczość pokarmową u dzieci i młodzieży.
👉Obserwuj mój profil na Instagramie — znajdziesz tam praktyczne wskazówki i wsparcie, jak krok po kroku pomagać dziecku w oswajaniu nowego jedzenia.
Przydatny dla Ciebie może też być artykuł.
Do jakiego specjalisty powinni udać się rodzice podejrzewający wybiórczość pokarmową u swojego dziecka?
Dziecko w spektrum autyzmu i jedzenie – czy wybiórczość to norma, czy problem?
Problem z wypróżnianiem.





